← Powrót

Termometr idzie w górę, rytuał pozostaje nienaruszony: Dlaczego kawa i herbata latem nie znikają, a jedynie zmieniają oblicze

wiadomosci
Termometr idzie w górę, rytuał pozostaje nienaruszony: Dlaczego kawa i herbata latem nie znikają, a jedynie zmieniają oblicze

5.08.2026 (SITA.sk) – Gorąca klasyka nawet latem utrzymuje pozycję lidera, a krótka przerwa przy filiżance może działać jak mały letni mikro-urlop.

Kawa i herbata należą do najpopularniejszych napojów na świecie i w wielu kulturach zajmują stałe miejsce w codziennym życiu. Choć tradycyjnie kojarzymy je przede wszystkim z gorącą filiżanką, latem coraz większą popularność zyskują również ich zimne warianty. Potwierdzają to wewnętrzne dane firmy Tchibo, według których sprzedaż napojów mrożonych w okresie letnim mniej więcej się podwaja.

Jedni nie wyobrażają sobie rozpoczęcia dnia bez kawy, inni nie dają sobie odebrać filiżanki ulubionej herbaty. Dla milionów ludzi na całym świecie te chwile stanowią stały element codziennej rutyny – niezależnie od tego, czy za oknem jest zero, czy trzydzieści stopni.

„Człowiek nie musi mieć pod kontrolą całego dnia, ale psychice pomaga, gdy w ciągu dnia ma choć kilka przewidywalnych punktów. Poranna kawa lub herbata może stać się jednym z nich – nie tylko ze względu na sam napój, ale też dlatego, że jest to znany i powtarzalny rytuał" – mówi psycholog, coach i założyciel Instytutu Stresu Karol Kováč.

Psychologia filiżanki

Nasz mózg uczy się poprzez powtarzanie i skojarzenia. Jeśli określony zapach, smak, ulubiona filiżanka czy sposób przygotowania napoju regularnie kojarzą się ze spokojną chwilą, z czasem mogą stać się sygnałem, że zmieniamy tempo i na moment zwalniamy. „Decydujący jest kontekst. Jeśli człowiek pije kawę przy e-mailach, rozmowach telefonicznych i w ciągłym pośpiechu, mózg może ją kojarzyć raczej z kolejnym wysiłkiem niż z odpoczynkiem. Ten sam napój może więc dla jednej osoby oznaczać zatrzymanie, a dla drugiej – kolejne przyspieszenie" – wyjaśnia psycholog.

Właśnie takie świadome zatrzymanie się może być w zabieganej erze cyfrowej coraz cenniejsze. „W swojej praktyce często widzę, że problemem nie jest wyłącznie ilość obowiązków. Dzień człowieka często nie ma wyraźnych przejść. Jedno zadanie natychmiast przechodzi w drugie, a organizm pozostaje nieprzerwanie nastawiony na działanie" – dodaje Karol Kováč. Nawet krótka przerwa przy filiżance kawy czy herbaty może więc stworzyć naturalną cezurę między poszczególnymi częściami dnia.

Znaczenie tych chwil potwierdzają również wyniki badania Tchibo Coffee Report 2026, opartego na reprezentatywnej próbie 1500 konsumentów kawy w wieku od 18 do 75 lat. Kawę z przerwą od obowiązków kojarzy 49% ankietowanych, a 53% pije ją dla przyjemności, podczas gdy z powodu zmęczenia sięga po nią jedynie 31%. Aż 56% respondentów wskazało jednocześnie, że podczas tego rytuału potrzebuje swojego własnego, ulubionego kubka. Nie chodzi więc wyłącznie o sam napój, ale również o przedmioty, nawyki i emocje, które towarzyszą jego piciu.

Gorące klasyki i mrożone orzeźwienie

Zaskakującym odkryciem jest to, że nawet tropikalne upały nie są w stanie zdetronizować gorącej kawy. Gorący napój latem wcale nie musi być takim paradoksem, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. To czysta fizyka – ciepło z napoju pobudza termoreceptory w ciele i wspomaga wytwarzanie potu, który jest jednym z naturalnych mechanizmów chłodzenia organizmu. Efekt ten najlepiej sprawdza się w suchym otoczeniu, gdzie pot może skutecznie odparowywać z powierzchni skóry. Dlatego właśnie gorące napoje zajmują stałe miejsce w codziennych tradycjach kultur arabskich oraz koczowniczych plemion Bliskiego Wschodu i północnej Afryki, od dawna przyzwyczajonych do ekstremalnych temperatur. Co więcej, nieprawdziwy jest również popularny mit, że kawa latem niebezpiecznie nas odwadnia. W umiarkowanych ilościach standardowo wlicza się ją do całkowitego dziennego spożycia płynów.

Dominację gorącej klasyki potwierdzają również realne dane sprzedażowe. „Nawet latem w Tchibo najlepiej sprzedają się ciepłe napoje. Wciąż stanowią ponad połowę sprzedaży w ciągu całego roku, niezależnie od pory roku" – mówi Šimon Pipka, menedżer Coffee Baru w firmie Tchibo.

Wraz z nadejściem cieplejszych dni odczuwamy jednak naturalną potrzebę zmiany. Zimą dominują korzenne i słodsze profile smakowe – karmel, czekolada czy piernikowe aromaty – latem natomiast szukamy innego doznania. „Lato nasi klienci kojarzą z orzeźwieniem i owocowymi smakami, dlatego częściej decydują się na mrożone warianty i napoje z owocowymi nutami" – dodaje barista.