5.08.2026 (SITA.sk) – Suleiman Camara w ciągu 24 godzin dołączył do Slovana Bratysława i już zdążył strzelić gola w Lidze Mistrzów.
W poniedziałek 3 sierpnia ŠK Slovan Bratysława pochwalił się w mediach społecznościowych pozyskaniem nowego zawodnika, który od razu poleciał z drużyną do Szwecji na pierwszy mecz 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko Mjällby AIF.
Suleiman Camara okazał się wzmocnieniem w pełnym tego słowa znaczeniu. Wystarczyło mu niecałe pół godziny na boisku, żeby odwrócić losy meczu.
Najpierw ten 24-letni skrzydłowy z afrykańskiej Gambii wyrównał na 1:1, a następnie podał piłkę Kiangowi do decydującego gola. Ponieważ bramka padła w czwartej minucie doliczonego czasu gry, szwedzki mistrz nie zdążył już odpowiedzieć, a „niebiescy" znacząco przybliżyli się do fazy play-off Ligi Mistrzów.
Wskazówki od trenera
„Moje odczucia są bardzo dobre. Trener mówił mi, żebym spróbował akcji jeden na jednego, a potem oddał strzał. Cieszę się, że mi się udało. Starałem się dać z siebie sto procent, mimo że wszystko – od mojego przyjścia do Slovana po mecz w Szwecji – wydarzyło się w ciągu 24 godzin" – powiedział Camara w rozmowie na facebookowym profilu ŠK Slovan.
Prosił Boga o gola
Camara przyznał, że jako człowiek wierzący nieustannie prosi Boga o powodzenie w meczach. „Modliłem się o to, żeby pomógł mi strzelić gola i tak się stało. Jestem szczęśliwy za siebie i za Slovan. Wierzę, że ten gol doda mi pewności siebie w kolejnych meczach i ogólnie pomoże w nastawieniu do piłki nożnej."
Mógł grać w La Lidze
Camara trafił do Slovana z zespołu Racing Santander, który w poprzednim sezonie wygrał drugoligowe rozgrywki w Hiszpanii i awansował do La Ligi. Przeciwko Realowi Madryt czy FC Barcelonie jednak nie zagra.
Utalentowany skrzydłowy wybrał Bratysławę i podpisał z klubem z Tehelného poľa czteroletni kontrakt. „Moim marzeniem było tu przyjść i grać dla Slovana. Chcę to przeżywać i jak najbardziej pomagać drużynie" – zakończył Camara.